REKLAMA

BRZOZÓW: Czujność mieszkańca uratowała życie. Mężczyzna trafił do schroniska [ZDJĘCIA]

Zimowa aura i utrzymujące się niskie temperatury stanowią szczególne zagrożenie dla osób samotnych, bezdomnych, znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, a także nietrzeźwych. Każdego roku służby apelują o reagowanie na niepokojące sygnały. Jak pokazuje sytuacja z minionej niedzieli, jeden telefon może uratować ludzkie życie.

W minioną niedzielę, przed godziną 10, na terenie powiatu brzozowskiego doszło do zdarzenia, w którym zdrowie i życie człowieka mogło być realnie zagrożone. Mieszkaniec Brzozowa, spacerując jedną ze ścieżek, zauważył unoszący się dym, ślady stóp na śniegu oraz rozbity namiot w zaroślach. Nie zlekceważył sytuacji i o swoich spostrzeżeniach natychmiast poinformował służby.

Na miejsce skierowani zostali policjanci, którzy w wskazanym miejscu zastali 40-letniego mężczyznę. Był on wyraźnie zziębnięty. Jak przekazał funkcjonariuszom, od pewnego czasu sporadycznie przebywał w rozbitym namiocie, ponieważ nie posiada stałego miejsca zamieszkania. Oświadczył również, że znajduje się w trudnej sytuacji życiowej.

Mężczyzna był trzeźwy i nie wymagał pomocy medycznej. Ze względu jednak na panujące warunki atmosferyczne i niską temperaturę, policjanci zaproponowali mu skorzystanie z dostępnej pomocy. 40-latek wyraził zgodę.

Funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do schroniska w Sanoku, gdzie otrzymał bezpieczne schronienie.

Służby po raz kolejny apelują o reagowanie na podobne sytuacje. Zainteresujmy się osobami, które mogą być narażone na wychłodzenie. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy, aby zapobiec tragedii. Czujność i empatia mają realne znaczenie – ta historia jest tego najlepszym przykładem.

źródło: KPP Brzozów


04-02-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)