REKLAMA

Maks Tocki otrzyma najdroższy lek świata! Wyznaczono termin terapii genowej w USA

Ponad 15 milionów złotych na najdroższy lek świata zebrane, a formalności dobiegają końca. Pochodzący z Bieszczadów Maksymilian Tocki, zmagający się z dystrofią mięśniową Duchenne’a (DMD), wyjeżdża na początku października do Chicago w Stanach Zjednoczonych. Chłopiec przejdzie tam innowacyjną terapię genową.

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to rzadka choroba genetyczna, która prowadzi do postępującego i nieodwracalnego zaniku mięśni. Szansą na zatrzymanie rozwoju schorzenia jest nowoczesna terapia genowa dostępna w USA. Jej koszt oszacowano na ponad 15 milionów złotych.

Lokalna mobilizacja w Bieszczadach i wyzwanie Łatwoganga

Odkąd diagnoza stała się faktem, w Bieszczadach oraz w całym regionie ruszyła ogromna fala solidarności. W akcję pomocy dla chłopca zaangażowały się tysiące osób o wielkich sercach. Na terenie Bieszczadów i sąsiednich miejscowości organizowano liczne wydarzenia charytatywne: koncerty, kiermasze, pikniki rodzinne, mecze oraz maratony sportowe. Mieszkańcy, lokalne firmy i KGW organizowali zbiórki i aukcje, z których cały dochód zasilał konto leczenia Maksa.

Mimo ogromnego zaangażowania lokalnej społeczności, czas działał na niekorzyść chłopca, a do pełnej sumy 15 milionów złotych wciąż brakowało ogromnych środków. Przełom nastąpił w maju 2026 roku, kiedy do pomocy włączył się znany twórca internetowy Piotr Garkowski „Łatwogang”. Jego ciągły przejazd rowerowy z Zakopanego do Gdańska, transmitowany na żywo w sieci, przyciągnął rzesze widzów i pozwolił na błyskawiczne zebranie brakującej kwoty oraz zamknięcie zbiórki na najdroższy lek świata.

Maksymilian Tocki pojedzie do USA na terapię genową / fot. Anna Tocka

Ustalono termin leczenia

O wyznaczonym terminie rozpoczęcia procedury medycznej poinformowała w mediach społecznościowych mama chłopca, Anna Tocka.

Kochani,

Chcielibyśmy podzielić się z Wami najnowszymi wiadomościami dotyczącymi leczenia naszego synka, Maksymiliana.

Mamy już ustalony termin leczenia — na początku października wybieramy się do Chicago w Stanach Zjednoczonych, gdzie Maksymilian zostanie poddany terapii genowej. To dla nas niezwykle ważny i długo wyczekiwany moment. Można powiedzieć, że jest to spełnienie naszego ogromnego marzenia i bardzo ważny krok w walce o zdrowie naszego synka.

Terapia genowa, którą otrzyma Maksymilian, może zmienić jego życie i zatrzymać postęp choroby. To daje nam ogromną nadzieję i wiarę w to, że przed naszym synkiem jest szansa na lepszą przyszłość. Jednocześnie nie ukrywamy, że jest w nas również trochę stresu i niepewności — całe leczenie potrwa kilka miesięcy i będzie to dla nas wszystkich bardzo intensywny czas. Mimo wszystko jesteśmy pełni nadziei, dobrej myśli i mocno wierzymy, że ta terapia przyniesie Maksymilianowi to, na co tak długo czekaliśmy.

Na tę chwilę regularnie jeździmy na rehabilitację, ćwiczymy również w domu, ale także korzystamy z wakacji, odpoczywamy i staramy się cieszyć wspólnie spędzonym czasem.

Chcemy Was również zapewnić, że będziemy na bieżąco informować o tym, co dzieje się z Maksem, jak przebiega leczenie i jakie są jego efekty. Z całego serca dziękujemy każdemu, kto o nas pamięta, wspiera nas dobrym słowem, telefonem, wiadomością czy po prostu trzyma za nas kciuki. Wasze wsparcie daje nam ogrom siły i jesteśmy za nie niezmiernie wdzięczni.

Przed nami kolejny, bardzo ważny etap. Prosimy, trzymajcie nadal mocno kciuki za naszego Maksymiliana. My będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, a Was będziemy na bieżąco informować o tym, co u naszego małego wojownika.

Dziękujemy, że jesteście z nami.

Leczenie w amerykańskiej klinice potrwa kilka miesięcy.

26-08-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)