REKLAMA

SANOK: Góry, marzenia i droga do ich realizacji. Spotkanie z Łukaszem Łagożnym [ZDJĘCIA]

W Sali Gobelinowej Muzeum Historyczne w Sanoku odbyło się wyjątkowe spotkanie, które zabrało uczestników w symboliczną podróż ku najwyższym szczytom świata. Gościem wieczoru był Łukasz Łagożny – Sanoczanin, himalaista, ultrabiegacz, triathlonista i przewodnik górski, który w ciągu dziesięciu lat zdobył Koronę Ziemi.

Łukasz Łagożny na szczycie Masywu Vinsona (4 892 m n.p.m.), Antarktyda – zdobycie najwyższego szczytu kontynentu w 2019 roku. fot. Łukasz Łagożny

Spotkanie, prowadzone przez Wojciecha Pajestka, choć odbywało się w podziemiach muzeum, pozwoliło uczestnikom poczuć magię „Gór Marzeń”. Łukasz Łagożny dzielił się nie tylko opowieściami o zdobywaniu najwyższych szczytów świata, ale również o cenie marzeń – o strachu, odpowiedzialności i trosce bliskich, którzy zawsze czekają w domu.

Centralnym punktem rozmowy była książka himalaisty „Góry Marzeń”, w której opisuje dziewięć szczytów i dziesięć lat swojego życia. Jak podkreślał autor, sam wierzchołek jest jedynie zwieńczeniem wysiłku – najważniejsze wydarza się w drodze, w codziennej pracy, przygotowaniach i przezwyciężaniu własnych ograniczeń.

Uczestnicy wieczoru, tłumnie wypełniający Salę Gobelinową, wychodzili z refleksją, że nawet najbardziej odległe marzenia są możliwe do zrealizowania, jeśli towarzyszy im pasja, konsekwencja i świadomość ceny, jaką czasem trzeba za nie zapłacić.

Spotkanie pokazało, że góry mogą inspirować nie tylko swoim majestatem, ale również siłą ludzkich marzeń i determinacji.

fot. Piotr Olechniewicz / Polskie Radio Rzeszów

18-02-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)