REKLAMA

BIESZCZADY: Liczebność żubrów wyraźnie w górę. Leśnicy podali wyniki inwentaryzacji [ZDJĘCIA]

Znamy wyniki tegorocznego liczenia żubrów w bieszczadzkich nadleśnictwach. Populacja tych potężnych ssaków powiększyła się o 100 osobników w stosunku do ubiegłego roku. Sprawdź, w których nadleśnictwach bytuje najwięcej stad i jakie zagrożenia wiążą się z rosnącą liczbą zwierząt.

Jedno ze stad w okolicy Baligrodu fot. Ewa Scelina

Ponad 900 osobników w regionie

Marcowa inwentaryzacja, przeprowadzona jednocześnie we wszystkich jednostkach, wykazała mocny wzrost populacji. W polskiej części Bieszczadów naliczono 880 osobników, a kolejne 60 sztuk przebywa po słowackiej stronie gór.

Dokładność spisu wynika z faktu, że prowadzony jest on w jednym wybranym dniu, co wyklucza podwójne liczenie tych samych zwierząt. Poprzedziły go wielodniowe obserwacje leśników, którzy opiekują się tym gatunkiem w regionie od ponad 60 lat.

Stado żubrów w Nadl. Baligród  fot. Ewa Scelina

Największe skupiska: Baligród i Lutowiska

Zimą żubry łączyły się w grupy liczące od kilku do kilkudziesięciu osobników. Najwięcej z nich wybrało lasy Nadleśnictwa Baligród – tam doliczono się aż 392 żubrów w 14 stadach. Z kolei najliczniejsza pojedyncza grupa, licząca aż 99 osobników, zimowała pod Otrytem w Nadleśnictwie Lutowiska.

 

Gdzie jeszcze zimowały stada?

  • Nadleśnictwa: Cisna, Komańcza, Lesko oraz Stuposiany.

  • Pojedyncze osobniki (zazwyczaj stare samce): Bircza, Brzozów, Dukla, Rymanów.

Wiosną zwierzęta te rozpraszają się i migrują w wyższe partie gór, w okolice, gdzie latem żubrzyce wychowują swoje młode – tłumaczy Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie.

fot. Ewa Scelina

Choć wzrost liczebności cieszy oko turystów, naukowcy od ponad 10 lat wyrażają zaniepokojenie przegęszczeniem populacji. Wiążą się z tym konkretne problemy:

  • Szkody: Większa presja na uprawy rolne i leśne.

  • Epidemie: Wzrost zagrożenia gruźlicą oraz telazjozą (chorobą oczu), na którą co roku zapada po kilkadziesiąt osobników.

  • Naturalna selekcja: Chore sztuki częściej padają ofiarą dużych drapieżników.

Bieszczadzki Król Puszczy fot. Eewa Scelina

Pierwsze żubry trafiły w Bieszczady w październiku 1963 roku do zagrody aklimatyzacyjnej w Nadleśnictwie Stuposiany. Wiosną 1964 roku zostały wypuszczone na wolność. Pierwotnie dzikie stado liczyło 17 osobników.

Stado żerujące na łąkach nad Łubnem fot. Ewa Scelina[/caption]

fot. Ewa Scelina

źródło: Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

28-03-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)